|
Aung San Suu Kyi i zmiany w BirmieAung San Suu Kyi - przywódczyni birmańskiej opozycji demokratycznej, została uwolniona 13 listopada 2010 roku po piętnastu latach, spędzonych w areszcie domowym. Po odzyskaniu wolności stopniowo rozpoczęła niezwykle aktywną, pokojową działalność polityczną. Już dzień po zwolnieniu udała się do siedziby założonej przez siebie partii - Narodowej Ligi Na Rzecz Demokracji (NLD), aby przemówić do swoich zwolenników. W wygłoszonym wówczas przemówieniu powiedziała miedzy innymi, że pragnie pracować ze wszystkimi siłami prodemokratycznymi w kraju, a także, iż nie żywi urazy do tych, którzy przetrzymywali ją w areszcie domowym. Owo wystąpienie, jak też cała dotychczasowa działalność polityczna Aung San Suu Kyi, jest dowodem na to, że prowadzi ona Birmę ku wolności poprzez próby budowania porozumienia z władzami. Obecnie prowadzi rozmowy z prezydentem Thein Seinem oraz Ministrem Pracy - Aung Kyi i uczestniczy w ważnych dla państwa wydarzeniach politycznych. W dniach 1 - 2 grudnia spotkała się z amerykańską Sekretarz Stanu - Hillary Clinton. W czasie spotkania Amerykanka przekazała swojej rozmówczyni list od Baracka Obamy, w którym zapewnia on m. in., że USA zawsze będą stały po jej stronie. Suu Kyi natomiast wyraziła przekonanie, iż dzięki współpracy birmańskiego rządu, opozycji oraz "przyjaciół ze Stanów Zjednoczonych i całego świata", jej kraj wejdzie na drogę demokracji, z której już nie zawróci. Poza tym, powiedziała, że wizyta szefowej amerykańskiej dyplomacji w Birmie umożliwi odnowienie "stosunków przyjaźni i zrozumienia" między państwami. Stany Zjednoczone nie zamierzają jeszcze znieść sankcji, ale zamierzają wysłać do Birmy swojego ambasadora oraz umożliwić krajowi współpracę z międzynarodowymi instytucjami finansowymi. W ramach wprowadzanych zmian birmańskie władze w zeszłym miesiącu ponownie zarejestrowały zdelegalizowaną w maju 2010 roku NLD jako partię polityczną. Wobec takiego stanu rzeczy Aung San Suu Kyi zadeklarowała udział swojego ugrupowania i jej samej w przyszłorocznych wyborach uzupełniających do parlamentu. Liderka opozycji, słusznie uznawana za symbol birmańskiej walki o wolność, podkreśla, iż jej kraj nie wszedł jeszcze na drogę demokracji, ale równocześnie wyraża nadzieję, że stanie się to jak najszybciej, tymczasem okazuje poparcie dla wprowadzonych przez birmańskie władze reform. Jednocześnie apeluje do nich o uwolnienie wszystkich więźniów politycznych, a także o zaprzestanie pacyfikacji mniejszości etnicznych. Postęp w rozwiązaniu tych problemów, będzie niewątpliwie dowodem intencji i autentyczności działań obecnych władz. |
|